Zakładki:
Ciekawe portale
Medycyna
Ziololecznictwo
Nasze e-Książki
czwartek, 30 kwietnia 2009
OLEJ LNIANY I JEGO WŁAŚCIWOŚCI

Historia uprawy lnu i pozyskiwania z niego drogocennych składników sięga czasów Orientu. Pierwsze udokumentowane doniesienia o leczniczych właściwościach lnu datowane są na czasy Greków i Rzymian około 650 lat p.n.e. Hipokrates w V wieku p.n.e. zalecał stosowanie lnu w przypadku zapalenia błon śluzowych, w bólach podbrzusza czy biegunce. Mahatma Gandhi zauważył: "Gdziekolwiek siemię lniane jest spożywane dość regularnie, tam ludzie cieszą się lepszym zdrowiem".

Olej lniany zimno tłoczony otrzymywany jest jako produkt o żółtawym zabarwieniu, specyficznym zapachu i lekko orzechowym smaku poprzez tłoczenie metodą "na zimno" dojrzałych nasion lnu (łac. Semen Lini).
Metoda tłoczenia "na zimno" polega na produkcji oleju w temperaturze nie przekraczającej 50 stopni Celsjusza, dzięki czemu składniki oleju (głównie wrażliwe na temperaturę nienasycone kwasy tłuszczowe) zachowują swoje naturalne struktury i właściwości biologiczne.
Lecznicze i zdrowotne właściwości oleju lnianego są wynikiem zawartych w nim bioaktywnych związków, głównie nienasyconych kwasów tłuszczowych i lignanów.

Olej lniany zimno tłoczony nieoczyszczony wysokolinolenowy nie jest dostępny w sklepach spożywczych ze względu na nietrwałość kwasu tłuszczowego z rodziny omega-3.
Kwasy te ulegają pod wpływem światła, powietrza i wysokiej temperatury bardzo szybkiemu procesowi utleniania. Muszą zatem być przechowywane w warunkach chłodniczych bez dostępu światła i powietrza.
Oleje lniane, które są rozprowadzane przez sklepy mają niską zawartość kwasów omega-3 (tzw. "niskolinolenowe") dzięki czemu olej jest mniej podatny na utlenianie i bardziej trwały.

Kwasy tłuszczowe omega-3 mają fundamentalne znaczenie dla funkcjonowania naszego organizmu, stanowiąc między innymi budulec dla:
- tkanki mózgowej,
- syntezy hormonów,
- każdej komórki organizmu.
Szerzej o kwasach omega-3 i ich znaczeniu dla naszego organizmu jest mowa w części zatytułowanej NIEZBĘDNE NIENASYCONE KWASY TŁUSZCZOWE (NNKT).

Olej lniany zimno tłoczony nieoczyszczony zawiera rekordową ilość kwasów omega-3. Na 1 litr oleju ponad 50% jego składu to kwasy omega-3.
Skład 1 litra (1000 ml) oleju lnianego stanowią następujące NNKT:
- kwas alfa-linolenowy(ALA) (omega-3) - ponad 500 ml
- kwas linolowy(LA) (omega-6) - około 150 ml
- kwas oleinowy(O) (omega-9) - około 170 ml
oraz nasycone kwasy tłuszczowe - około 100 ml


Działanie oleju lnianego obejmuje następujące obszary organizmu:

CIĄŻA:

  • Matka musi zaspokoić zapotrzebowanie organizmu płodu na NNKT, ponieważ nie jest ono w stanie samodzielnie ich syntetyzować.
  • Właściwa proporcja między spożyciem kwasów omega-3 i omega-6 zabezpiecza przed przedwczesnym porodem. Niedobór tych kwasów powoduje zmiany w składzie błon komórkowych mózgu i siatkówki oka.
  • Kobiece mleko jest bardzo bogatym źródłem kwasów EPA i DHA, które są konieczne m.in.
    do prawidłowego rozwoju mózgu i całego układu nerwowego rozwijającego się dziecka. Oczywiście poziom tych kwasów zależy od spożywanych przez nią pokarmów.
  • Przy niedoborach NNKT zaobserwowano zmiany skórne, mniejszą odporność na infekcje oraz gorszy rozwój fizyczny. Stwierdzono, że u dzieci kobiet, które uzupełniały swoją dietę w ciąży kwasami omega-3 (pasta wg dr Budwig) poziom inteligencji w stosunku do innych swoich rówieśników jest wyższy aż o 19%

ZDROWIE DZIECI I MŁODZIEŻY:

  • Niezbędny u uczących się dzieci, albowiem do prawidłowego rozwoju neuronów konieczne jest dostarczenie sporej ilości kwasów omega-3
  • Zapobiega i wspomaga leczenie nadpobudliwości dziecięcej (zespół ADHD)
  • Wspomaga równowagę hormonalną (trądzik)

ZDROWIE KOBIET:

  • Poprzez zawartość wielonienasyconych kwasów omega-3 i omega-6 oraz fitoestrogenów (lignany) olej lniany może korzystnie wpływać na cykl miesiączkowy regulując proporcje hormonów w organizmie. Taka regulacja przyczynia się do złagodzenia wielu objawów związanych z miesiączkowaniem: przedmiesiączkowe bóle głowy, depresje, bóle podbrzusza, drażliwość i obrzęki. Łagodzi objawy menopauzy i wspomaga czynności macicy, przez co może być stosowany w leczeniu bezpłodności.

ZDROWIE MĘŻCZYZN:

  • Olej lniany korzystnie działa na organizm mężczyzny. Stosowany jest pomocniczo przy leczeniu bezpłodności i w schorzeniach prostaty.

ZDROWIE PSYCHICZNE:

  • Wspomaga leczenie depresji. Z omega-3 produkowane są bowiem hormony szczęścia, tj. serotonina i dopomina.

SPORTOWCY:

  • Przekształca składniki pokarmowe na energię
  • Wspomaga wzrost mięśni oraz redukcję tkanki tłuszczowej
  • Bierze udział w transporcie tlenu, produkcji hemoglobiny przez co zwiększa wydolność oraz wytrzymałość.
  • Znacząco skraca czas regeneracji, ponieważ krew jest w stanie przenosić więcej życiodajnego tlenu do komórek mięśniowych oraz umożliwia naszym komórkom łatwiejsze absorbowanie składników pokarmowych tak bardzo potrzebnych do szybkiej regeneracji.

UKŁAD TRAWIENNY:

  • Szczególny skład oleju lnianego wspomaga procesy trawienne, aktywizuje przemianę materii, co może zapobiegać tworzeniu się kamieni żółciowych, a nawet powodować ich rozpuszczanie.
  • Wzmacnia regeneruje i osłania błony śluzowe na całej długości układu pokarmowego i wydalniczego (hemoroidy).

UKŁAD NERWOWY:

  • Olej lniany stosuje się jako skuteczny środek przy występowaniu drętwienia i mrowienia kończyn. Pomaga również w przypadku postępujących schorzeń mózgu i układu nerwowego, takich jak choroba Alzheimera, stwardnienie rozsiane, depresje czy też uszkodzenie nerwów u chorych na cukrzycę.
  • Kwas alfa-linolenowy(ALA) jest podstawowym źródłem kwasu DHA będącego bardzo ważnym składnikiem mózgu. Niski poziom DHA związany jest ze zmianami nastroju, utratą pamięci, problemami ze wzrokiem i występowaniem schorzeń neurologicznych.

UKŁAD SERCOWO-NACZYNIOWY:

  • Kwas alfa-linolenowy obniża poziom trójglicerydów i "złego cholesterolu", hamuje agregację i adhezję płytek krwi.
  • Kwasy z grupy omega-3 powodują wzrost poziomu tzw. "dobrego cholesterolu". Dzięki temu olej lniany skutecznie przeciwdziała miażdżycy, zawałowi serca i chorobie nadciśnieniowej.
  • Zakończone niedawno pięcioletnie badania wskazują, że skutecznie zapobiegają one powtórnemu zawałowi serca oraz działają antyarytmicznie.
  • Nienasycone kwasy tłuszczowe zawarte w oleju lnianym są prekursorami do syntezy prostacyklin wpływających na rozszerzanie naczyń wieńcowych i zwiększenie siły skurczu mięśnia sercowego.
  • Spożywanie oleju lnianego zmniejsza ryzyko zgonu po przebytym zawale i ryzyko nagłej śmierci w wyniku zatrzymania krążenia.
  • Obniżają liczbę zgonów z powodu chorób układu krążenia o około 30%

ZAPOBIEGANIE I LECZENIE CHORÓB NOWOTWOROWYCH:
STANY ZAPALNE
:

  • Badania laboratoryjne wykazały także, że kwasy omega-3 mogą zahamować raka piersi, a także zapobiegać rozwojowi nowotworów w innych organach.
  • Umożliwia wytwarzanie w organizmie przeciwzapalnych prostaglandyn serii 1 i 3. Niski poziom tych związków jest jednym z głównych powodów występowania różnego rodzaju przewlekłych stanów zapalnych, w tym zapalenia stawów, zapalenia okrężnicy, jelita grubego itd.
  • Składniki oleju lnianego zmniejszają ryzyko raka prostaty. Badania przeprowadzone wśród pacjentów chorych na raka prostaty, którzy stosowali w diecie olej lniany przez około 5 tygodni wykazały spowolnione tempo podziałów komórek nowotworowych oraz wzrost szybkości ich obumierania.
  • Zawarte w oleju lignany wykazują silne działanie antyoksydacyjne.

NADWAGA I OTYŁOŚĆ:

  • Olej lniany pomaga przywrócić równowagę hormonalną i zmienione proporcje kwasów tłuszczowych w organizmie.
  • Zawarta o oleju omega-3 może wspomagać redukcję tkanki tłuszczowej oraz hamować powstawanie nowej. Wpływa korzystnie na odtłuszczanie wątroby.

IMMUNOLOGIA:

  • Składniki oleju wzmacniają układ immunologiczny, zmniejszają ryzyko wystąpienia reakcji alergicznych, aktywizują podziały komórkowe.


SKÓRA, WŁOSY, PAZNOKCIE:

  • Ze względu na swoje dobroczynne właściwości olej lniany bywa używany w leczniczym masażu skóry, odżywiając ją i nadając jej elastyczność.
  • Niedobór NNKT jest związany z występowanie różnego rodzaju chorób skóry, w tym m.in. egzemy i łuszczycy.
  • Polecany dla skór suchych z objawami łuszczenia, mało elastycznych, szorstkich.
  • Kwasy omega-3 aktywizują procesy likwidujące zgubne skutki nadmiernej ekspozycji na promienie UV na komórki naskórka (suchość, akantoza).
  • Udowodniono też, że bez kwasów omega-3 poddana działaniu czynników agresywnych (WR, mydło, warunki atmosferyczne, itd.) warstwa rogowa skóry nie jest w stanie utrzymać odpowiedniego stopnia nawilżenia.
  • W przypadku skór tłustych odpowiedni procent kwasu alfa-linolenowego gwarantuje właściwą płynność łoju skórnego i jego równomierne rozprowadzanie na powierzchni naskórka. Nie dochodzi wówczas do zaczopowania ujść gruczołów łojowych i powstawania zaskórników.
  • Lignany zawarte w oleju lnianym hamują aktywność 5-alfa-reduktazy, enzymu uczestniczącego w przekształcaniu testosteronu do dihydrotestosteronu, który powoduje łysienie u mężczyzn.

ZDROWIE ZWIERZĄT:

  • W diecie psów i kotów regularne stosowanie oleju lnianego zapobiega matowieniu sierści i różnym chorobom skóry w tym łupieżowi, łojotokowi, linieniu oraz prosówkowym zmianom skóry jak również skutecznie wspomagają leczenie w/w chorób.
  • Olej lniany jest cennym składnikiem pod względem energetycznym w końskiej diecie.
    Ma też dobroczynny wpływ na przemianę materii, jak również na sierść.
    Działa przeciwko wysuszeniu i pęknięciom kopyt.



Czy wiesz, że...

  • siemię lniane zawiera 700 !!! razy więcej lignanów niż inne gatunki roślin (lignany - roślinni prekursorzy hormonów tkankowych o właściwościach przeciw nowotworowych) - zawartość lignanów w różnych produktach
  • olej lniany zawiera dwa razy więcej kwasów omega-3 niż olej z wątroby rekina
  • w 60 % nasz mózg zbudowany jest na bazie kwasów omega-3
  • już po kilku dniach stosowania oleju lnianego możemy przywrócić w organizmie homeostazę czyli równowagę
  • brytyjski ekspert Richard Doll stwierdził, że stosowanie oleju lnianego w codziennej diecie zapobiegłoby tylko w Wielkiej Brytanii 450 zgonom dziennie
  • podstawowym tłuszczem w diecie kulturystów jest olej lniany

Wskazówki dotyczące spożywania:

Przyjmuje się, że na każdy kg masy ciała powinniśmy dostarczać 1 gram oleju dziennie. Najczęściej jednak dorośli przez pierwsze 3 m-ce ok. 4 łyżek dziennie, później 2-4 łyżek. Leczniczo - 6 do 8 łyżek dziennie (czyt. dalej dieta dr Budwig)  Zapotrzebowanie na NNKT rozwijającego się organizmu dzieci i młodzieży jest większe jak u dorosłych.
Zwiększone dawki tego oleju nie skutkują odkładaniem się tkanki tłuszczowej. Proszę pamiętać, że nie mamy do czynienia z lekiem czy suplementem, a po prostu naturalnym produktem spożywczym o wyjątkowych walorach zdrowotnych.

Medycyna Naturalna
NIEZBĘDNE NIENASYCONE KWASY TŁUSZCZOWE

Kwasy tłuszczowe są składnikami tłuszczów. Ich podział jest następujący:

  • Kwasy nasycone - są syntetyzowane w organizmie
  • Kwasy jednonienasycone - organizm jest w stanie sam je wytworzyć
  • Kwasy wielonienasycone - należą do nich Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe (NNKT) - muszą być pozyskiwane z pożywienia.

W grupie wielonienasyconych kwasów tłuszczowych wyróżnia się rodziny o nazwach omega-3 i omega-6. Rodziny kwasów omega-3 i omega-6 należą do grupy kwasów wielonienasyconych, a więc takich, które posiadają co najmniej dwa wiązania podwójne miedzy atomami węgla. Różnica miedzy nimi, wyrażona tzw. liczbą omega, dotyczy miejsca w jakim w łańcuchu węglowym występuje pierwsze wiązanie podwójne. I tak w przypadku kwasów omega-3 pierwsze podwójne wiązanie występuje przy trzecim atomie węgla. Analogicznie w przypadku omega-6, to wiązanie znajduje się dopiero przy szóstym atomie węgla.

Omega-3

Najsłynniejszymi przedstawicielami rodziny kwasów tłuszczowych omega-3 są:

  • ALA czyli kwas alfa-linolenowy -"protoplasta" rodziny - zawarty w siemieniu lnianym, oleju lnianym, orzechach włoskich i brazylijskich, oleju rzepakowym, sojowym i zielonych warzywach liściastych.
  • EPA czyli kwas eikozapentaenowy,
  • DHA czyli kwas dekozaheksaenowy.

Dwa ostatnie powszechnie występują w tłustych rybach oceanicznych, glonach i wodorostach.

Omega-6

Do rodziny omega-6 należą:

  • LA - kwas linolowy
  • AA - kwas arachidonowy

Kwasy omega-6 są oprócz kwasów nasyconych i transizomerów, najczęściej występującymi tłuszczami w naszej współczesnej zachodniej diecie, obfitej w oleje roślinne, margaryny, fast-foody smażone w głębokim tłuszczu itd.

Omega-6 zostały zaliczone do grupy NNKT czyli Niezbędnych Nienasyconych Kwasów Tłuszczowych, czyli takich, które są dla ludzkiego organizmu niezbędne, a których on sam nie potrafi wytworzyć. Jednakże ich powszechny nadmiar w naszej diecie powoduje problem. Ich nadmierne spożycie powoduje zachwianie równowagi immunologicznej i przyczynia się do wzrostu stanów zapalnych w organizmie. W rozlicznych opracowaniach (w tym w badaniach dr Budwig) wskazuje się na pro-nowotworowe działanie kwasów omega-6 podczas, gdy omega-3 skutecznie spowalniają rozwój nowotworów, a nawet je leczą. Bogatym źródłem kwasów omega-6 są oleje roślinne: słonecznikowy, sojowy, krokoszowy.

DOBROCZYNNY WPŁYW OMEGA-3 NA NASZE ZDROWIE

Najistotniejszymi dla naszego zdrowia i życia są kwasy EPA i DHA oraz eikozanoidy z rodziny omega-3. Człowiek potrafi wytwarzać je sam, ale pod warunkiem, ze spożyje wcześniej kwas tłuszczowy ALA - protoplastę rodziny omega-3. Z niego bowiem nasz organizm potrafi wytworzyć kwas EPA, z EPA z kolei - kwas DHA, z DHA zaś eikozanoidy omega-3. Teoretycznie istnieje możliwość wyprodukowania kwasów omega-3 w wątrobie z kwasów omega-6, ale w praktyce nasz ciągle niedożywiony właściwe i obciążany różnymi toksynami organizm nie radzi sobie ze zmianą pozycji podwójnego wiązania, co stanowi kluczową reakcje w takiej transformacji.

Obecnie prowadzonych jest ponad 2000 naukowych badań, które skupiają swoja uwagę nad wpływem omega-3 na ludzki organizm. Wykazują one, że brak odpowiedniej ilości kwasów omega-3 w organizmie wiąże się m.in. z następującymi schorzeniami:

1. emocjonalnymi - depresją, agresją, nadpobudliwością dziecięcą (ADHD),
2. metabolicznymi - otyłością, cukrzycą,
3. nowotworami,
4. umysłowymi - dysleksją, zaburzeniami pamięci, chorobą Alzheimera,
5. układu krążenia - chorobami serca, miażdżycą, arteriosklerozą,
6. układu odpornościowego - alergiami, skłonnością do częstych stanów zapalnych,
7. dermatologicznymi - egzemy, zgrubienia skóry, popękane pięty,
8. gastrycznymi - niewłaściwe wydzielanie soków trawiennych (regulowane przez prostaglandyny),
9. hormonalnymi - rozregulowana gospodarka hormonalna,
10. układu nerwowego, w tym wady narządów zmysłów (głównie przez niesprawne funkcjonowanie neurotransmiterów).

ROLA DHA:

DHA jest szczególnie istotny dla prawidłowego funkcjonowania mózgu, którego kora mózgowa aż w 60 % zbudowana jest właśnie na bazie tego kwasu tłuszczowego. Poza tym DHA jest niezbędny dla całego układu nerwowego (DHA wykorzystywany jest do budowy neurotransmiterów*). Wpływa więc miedzy innymi na zdolności umysłowe w szerokim tego słowa znaczeniu. Poza tym stanowi budulec do produkcji hormonów szczęścia tj. serotoniny i dopaminy. Badania wykazują, że osoby cierpiące na zaburzenia emocjonalne oraz ciężkie depresje maja bardzo niski poziom kwasu DHA we krwi. Jak przypomina pani Teresa Gallagher na swojej witrynie internetowej www.borntoexplore, jednym z lekarstw na stany depresyjne było w czasach antycznych spożycie przez pacjenta potrawki z mózgu zwierzęcia, bogatego właśnie w kwasy tłuszczowe omega-3.

* Przeprowadzono doświadczenie na dwóch grupach szczurów poddawanych programowi treningowemu. Na początku eksperymentu zbadano szczury na ilość synaps neuronowych. Następnie jedną grupę żywiono w sposób tradycyjny - dietą ubogą w kwasy omega-3, drugiej zaś podawano zwiększone dawki omega-3 w pożywieniu. Po trwającym jedynie jeden miesiąc programie szkoleniowym przeprowadzono ponownie badania na ilość synaps. Wykazały one, że znacząco wzrosła ilość synaps u szczurów karmionych karmą z omega-3, które też znacznie lepiej radziły sobie z testami sprawdzającymi poczynione podczas szkolenia postępy.

ROLA EPA:

EPA warunkuje prawidłową syntezę eikozanoidów. Eikozanoidy to aktywne biologicznie cząsteczki zwane hormonami tkankowymi. Uwalniane są one z błon komórkowych, które z kolei zbudowane są z fosfolipidów (w skład których wchodzą zarówno kwasy omega-3 jak i omega-6). Eikozanoidy są odpowiedzialne za działanie przeciwzakrzepowe i przeciwzapalne. Powstrzymują rozwój guzów nowotworowych oraz ograniczają kurczliwość naczyń krwionośnych.

CZYNNIKI OBNIŻAJĄCE POZIOM OMEGA-3 W ORGANIZMIE:

  • Nadmiar spożywanych kwasów omega-6 w stosunku do omega-3.
  • Spożycie alkoholu w drastyczny sposób wyczerpuje zmagazynowane zasoby DHA.
  • Brak witamin i minerałów usprawniających przemiany metaboliczne takich, jak: witaminy z grupy B - koniecznych do prawidłowych przemian biochemicznych m.in. tłuszczów, czy witaminy E zabezpieczającej wszystkie kwasy nienasycone przed utleniem się już po spożyciu.
  • Wiek - w starzejącym się organizmie obniża się aktywność koniecznych dla prawidłowych przemian enzymatycznych tłuszczy enzymów, w tym D4 desaturazy, która jest niezbędna do prawidłowej syntezy kwasu DHA z EPA.

Niewłaściwa proporcja spożycia omega-6 w stosunku do omega-3 jest podstawowym czynnikiem obniżającym poziom omega-3 w organizmie.

Zagrożeniem dla prawidłowego zużytkowania dostarczonych z pożywieniem kwasów omega-3 jest nadmiar zjadanych kwasów omega-6. Dzieje się tak dlatego, ponieważ obsługuje je ten sam enzym, umożliwiający konwersje kwasów do postaci właściwej organizmowi.

Ostatnio publikowane opracowania podają, że najwłaściwsza proporcja, jaką należy zachować dla prawidłowego przyswajania kwasów omega-3 mieści się w granicach: od 1 jednostki omega-6 na 1 jednostkę omega-3 (tzw. złota proporcja) do stosunku 4 na 1.

Dzisiaj w Stanach Zjednoczonych, jak wykazują stosowne badania, aż 60 % populacji cierpi na niedobory omega-3, a u 20% Amerykanów - prawie w ogóle nie ma ich śladu we krwi. Jak jest u nas , skoro i nasza dieta coraz bardziej odchodzi od tradycyjnych korzeni na rzecz gotowych, wysoko przetworzonych produktów? Poza tym dieta większości Polaków jest uboga w ten jakże istotny kwas tłuszczowy.



OMEGA-3 A CIĄŻA I KARMIENIE PIERSIĄ

Omega-3 a ciąża
Dla kobiety w ciąży bardzo ważne jest dostarczanie organizmowi odpowiednich ilości kwasów omega-3, gdyż zapotrzebowanie na nie w związku z rozwijającym się płodem jest znacznie podwyższone.
Właściwa proporcja miedzy spożyciem kwasów omega-3 a omega-6 zabezpiecza przed przedwczesnym porodem.

Stwierdzono, że dzieci kobiet, które uzupełniały swoją dietę w ciąży kwasami omega-3 (pasta wg przepisu dr Budwig) wykazują wyższy poziom inteligencji od innych swych rówieśników aż o 19 %.

Przypuszcza się że, jedną z przyczyn depresji poporodowej jest drastyczny spadek poziomu kwasów omega-3 w organizmie, w związku z przekazywaniem ich do płodu (z omega-3 produkowane są m.in. hormony szczęścia - serotonina i dopamina)
Omega-3 i karmienie piersią.

Naukowe badania pokazują, że kobiece mleko jest bardzo bogatym źródłem kwasów EPA i DHA, które jak już wiemy konieczne są m. in. do prawidłowego rozwoju mózgu i całego układu nerwowego rozwijającego się niemowlęcia. Oczywiście poziom tych kwasów w mleku kobiecym zależy od spożywanych przez nią pokarmów. Może się wahać od 0,05-1,9 % (dane za Portalem Farmaceutyczno-Medycznym).
Mleko krowie nie zawiera ani EPA ani DHA!!!

Naukowo stwierdzono również (niezależnie od badań nad omega-3), że długie karmienie piersią również wpływa na wzrost inteligencji dziecka oraz jego prawidłowy rozwój emocjonalny. Posiadając wiedzę o omega-3 możemy łatwo wytłumaczyć dlaczego tak się dzieje. Inne korzyści, jakie płyną dla karmionego piersią noworodka i niemowlaka to zmniejszenie ryzyka alergii.

NIEBEZPIECZNE TRANSIZOMERY:

Kwasy tłuszczowe występują w dwóch konfiguracjach geometrycznych zwanych izomerami: cis i trans.

Izomer cis

Izomer trans

W naturalnych świeżych tłuszczach roślinnych kwasy nienasycone występują w konfiguracji cis. Izomery trans (inaczej transizomery) pojawiają się pod wpływem temperatury, różnych czynników fizycznych i chemicznych w procesie przemysłowego oczyszczania tłuszczów i podczas uwodornienia (utwardzania) w produkcji margaryn.

Aby spełnić oczekiwania rynku wyprodukowany masowo tłuszcz musi:

  • uchodzić za zdrowy (wystarczy, aby wyprodukować go na bazie bezsprzecznie zdrowego surowca; to co w czasie produkcji dzieje się z nim i jaki ma skutek dla naszego zdrowia jest przemilczane. Produktowi ostatecznemu, przypisuje się walory wyjściowego surowca, choć pod żadnym względem na to nie zasługuje!)
  • być ekonomiczny (dlatego olej roślinny tłoczy się na gorąco i to najczęściej kilkakrotnie, aby zapewnić maksymalną wydajność (a przecież wysoka temperatura oraz długotrwały kontakt z powietrzem powoduje utlenianie się najzdrowszych składników czyli wielonienasyconych kwasów tłuszczowych , np. z rodziny omega-3, które po utlenieniu przestają już być wielonienasyconymi)
  • być klarownym, aby schlebiać gustom konsumentów (a procesy oczyszczania oleju to kolejne ogniwo w procesie utleniania czyli obrazowo mówiąc psucia zdrowych składników)
  • znaleźć kupca (ponieważ najpopularniejszą formą tłuszczu w naszej kuchni było do tej pory masło, to wyprodukowany tłuszcz musi być smarowny jak masło i w tym celu poddaje się olej procesowi uwodornienia tj. utwardzania).
  • przez jak najdłuższy czas dać się przechowywać bez najmniejszych oznak zepsucia (i tu także zastosowanie znajduje proces uwodornienia).

Przechodzenie kwasów tłuszczowych w formy trans pociąga za sobą zmianę ich własności biologicznych, a tym samym zmianę oddziaływania na organizm.

Chemiczna postać transizomerów różni się od pierwotnych składników na pierwszy rzut oka bardzo niewiele (zmienia się jedynie ilość i ewentualnie miejsce występowania wiązań podwójnych). Tymczasem ich właściwości chemiczne są inne. Transizomery są twardsze i nie wchodzą już tak łatwo w reakcje utleniania, nadają się wiec do smażenia i leżenia na półkach sklepowych przez bardzo długi czas. Ich właściwości elektryczne oraz budowa przestrzenna również ulegają zmianie.

Z punktu widzenia biochemicznego, są one bardzo niebezpieczne dla zdrowia - nie występują bowiem w przyrodzie,a nasz organizm nie posiada o nich żadnych informacji, w związku z czym błędnie je wykorzystuje.

I tak na przykład u uczącego się dziecka, do prawidłowego rozwoju neuronów, konieczne jest dostarczenie sporej ilości kwasów omega-3, aby wyprodukowany z nich DHA wykorzystać do budowy synaps neuronowych. DHA charakteryzuje się prostym przestrzennie łańcuchem węglowym. Gdy jego brakuje, organizm wykorzystuje transizomery. Ale ich postać przestrzenna jest skręcona. Powstające z nich synapsy - po pierwsze - tworzą się dłużej, a po drugie - nie funkcjonują prawidłowo. W wyniku tego, dziecko ma nie tylko problemy z nauką i pamięcią, ale i z zachowaniem (zespół ADHD).

Wszystkie organizmy żywe - ludzie, zwierzęta i rośliny - zbudowane są z komórek. Te najmniejsze części składowe żywej materii są odpowiedzialne za prawidłowy przebieg wszystkich procesów niezbędnych do podtrzymania życia.

Błona komórkowa jest składnikiem każdej żywej komórki. Dwoma podstawowymi składnikami budulcowymi błon komórkowych są lipidy (tłuszcze) oraz białka.

Podstawowymi lipidami budującymi błony są fosfolipidy.
Dostarczenie organizmowi NNKT jest konieczne dla zachowania zdrowia, ponieważ fosfolipidy odgrywają ważną rolę w określaniu integralności i płynności błon komórkowych, która zmienia się w zależności od rodzaju obecnych w fosfolipidach kwasów tłuszczowych. Naukowcy uważają, że komórka jest tak zaprogramowana by wybiórczo włączać różne typy kwasów tłuszczowych w celu utrzymania optymalnej funkcji. W rzeczywistości jednak to, co komórka włącza do swej błony, zależy głównie od indywidualnego sposobu odżywiania.

Standardowa europejska dieta, złożona w dużej mierze z tłuszczów nasyconych, cholesterolu i kwasów tłuszczowych trans, prowadzi do tworzenia błon, które są znacznie mniej płynne niż błony komórkowe osób spożywających optymalną ilość zarówno kwasów tłuszczowych omega-3 jak i omega-6.

Niedobór niezbędnych kwasów tłuszczowych w błonach komórkowych powoduje, że błona komórkowa nie może pełnić swych życiowych funkcji, przede wszystkim działać jak wybiórcza bariera, która reguluje transport substancji pomiędzy komórką a światem zewnętrznym. Tym samym praktycznie zostają zakłócone wszystkie procesy życiowe.


Jaki związek zachodzi między powyższymi informacjami, a naszym produktem o tym dowiesz się z kolejnej części materiału.

Wyklady Dr Budwing cd

Moglibyśmy rozważyć indywidualne przypadki w rozległym obszarze chorób skóry. Znaczące dla tych rozważań mogą być choroby nerek. Profesor Dam z Danii, o którym już wspominałam, napisał w swojej publikacji, że w przypadku młodych szczurów, w ciągu ośmiu tygodni pojawiły się u nich nieprawidłowości w funkcjonowaniu nerek oraz zanik tkanki nerkowej. Układ filtrujący w nerkach składa się z niezwykle cienkich błon lipidowych, które zawierają powierzchniowo czynne nienasycone kwasy tłuszczowe. Te błony łatwo się rozciągają i nie są zwarte, jak tkanka guza. Nie chciałabym zbyt dużo czasu poświęcić na opisywanie po kolei funkcji wszystkich organów i ich związków z zakłóceniami w przemianie tłuszczy, ale na sam koniec chciałabym przedyskutować rozległy zakres zakłóceń wzrostu i rozmnażania komórek. W rozwijających się komórkach występuje polaryzacja pomiędzy elektrycznie dodatnim jądrem a elektrycznie ujemną błoną komórkową zawierającą wielonienasycone kwasy tłuszczowe. Proces podziału komórki rozpoczyna się w jądrze. Ciało komórki i komórka potomna są następnie oddzielane przez błonę lipidową. W czasie takiego podziału powierzchnia komórki powiększa się, gdyż musi posiadać wystarczająco materiału i kwasów nienasyconych, aby komórka potomna mogła się całkowicie oddzielić. Normalny proces wzrostu dzieli się na wyraźne etapy. W naszej skórze i naszych błonach nieustannie występują takie procesy. Stare komórki się rozszerzają, by nowe mogły się formować w ich wnętrzu. Kiedy ten proces ulegnie zahamowaniu, oznacza to, że organizm zaczyna umierać.

Życie komórki zależy od funkcjonowania nienasyconych kwasów w jej błonie, zewnętrznej "skórze" komórki. Pokarmy, zwłaszcza te związane z przemianą i asymilacją wody, są zależne od prawidłowego funkcjonowania i przyjmowania wielonienasyconych tłuszczy i ich wzajemnego oddziaływania z białkami cytoplazmy. Substancja białkowa również musi być stale odnawiana. Ustalono, że czynniki rakotwórcze związują się z tymi elementami komórki, które reprodukują substancję białkową oraz z tymi, które znajdują się w zewnętrznej błonie lipidowej, to znaczy zawsze tam, gdzie są zlokalizowane wielonienasycone kwasy tłuszczowe.

Polaryzacja pola elektrycznego pomiędzy tłuszczami i białkami jest niezwykle istotna, jeśli chodzi o zachowanie struktury żywego ciała. Zniszczenie polaryzacji między wielonienasyconymi tłuszczami a białkiem zawierającym siarkę zostaje - na przykład z powodu utwardzenia spożywanych tłuszczy -niszczy ładunek elektryczny i powoduje brak drugiego bieguna, który utrzymuje napięcie elektryczne. Krótko mówiąc, bateria zostaje wyczerpana. Dokładnie tak samo, jak w samochodowym akumulatorze. Gdy usuniemy jeden biegun, prąd przestaje płynąć. Pewien znany amerykański badacz, Selye, podkreśla, jak ważne jest oderwanie metody diagnozowania od lokalizacji dolegliwości. Wydał on książkę pod tytułem "Syndrom adaptacji", gdzie pisze że zdrowy organizm jest zdolny do dostosowania się do wszystkich okoliczności, do zimna, do gorąca, do wszelkich nawet nadmiernych bodźców i innych zapotrzebowań. Nazywa te zapotrzebowania "obciążeniem", "stresem" i twierdzi, że wszystko zależy od zdolności organizmu do ładowania baterii życia. "Często mam wrażenie, że nasze życiowe baterie nie są odpowiednio ładowane." Czyż w świetle tej wypowiedzi, znaczenie nienasyconych tłuszczy nie staje się jaśniejsze? To właśnie elektrony są w stanie doładować nasze baterie życia. Oznaki rozładowanej baterii są zawsze blisko zestawiane z pojawieniem się nowotworów, guzów czy mięśniaków. Takie nowotwory są tylko jednym z przejawów w skomplikowanym układzie, który właśnie opisaliśmy.

Tworzenie się nowotworów zwykle odbywa się według następującego schematu: w tych częściach ciała, w których zazwyczaj przebiegają procesy wzrostu - jak skóra, błony, gruczoły, na przykład wątroba, trzustka, gruczoły w żołądku czy przewodzie pokarmowym - dochodzi do zatrzymania tego procesu. Z powodu braku wymaganej polaryzacji, a to z kolei z braku nienasyconych tłuszczy, następują zaburzenia w toku rozwojowym: nie ma powierzchniowo czynnych tłuszczy, substancja staje się nieaktywna zanim procesy dojrzewania i oddzielania będą miały miejsce. Podkreślam jeszcze raz: nie należy traktować problemu nowotworów tylko jako problemu nadmiernego rozrostu danej tkanki. Takie podejście w konsekwencji prowadzi do leczenia opartego tylko na zahamowywaniu wzrostu, jak radioterapia, leczenie hormonalne czy kortyzonem. Jestem świadoma, że to bardzo śmiałe podejście do problemu. Zdawałam sobie sprawę z tej śmiałości już w 1956, kiedy mówiłam o tym w trakcie audycji radiowej. Ale uważam, że o tym należy głośno mówić, tak, by wszyscy cierpiący mogli otrzymać odpowiednią pomoc. Aby udowodnić to, o czym mówię, i ułatwić Państwu prawdopodobnie podjęcie trudnej decyzji, dodam, że kiedy Główny Instytut Badań nad Rakiem, reprezentowany przez trzech profesorów, podjął prawne środki przeciwko mnie właśnie za to śmiałe podejście, sędzia przewodniczący powiedział: "Dokumenty i artykuły pani doktor Budwig nie zostawiają wątpliwości. W naukowym świecie mielibyśmy wielki skandal, gdyż społeczeństwo z pewnością poparłoby doktor Budwig." Doradził profesorom wycofanie oskarżenia, ale oni nie zastosowali się do jego rady. Później zaangażowano nawet prorektora uniwersytetu, prawnika. Cała sprawa została jednak unieważniona, by uniknąć publicznego zamieszania.

Gdyby to, przy czym ja się tak upieram, było rzeczywiście zbyt fantastyczne i nie dające się połączyć w całość, na pewno zostałoby potraktowane obojętnie. Jedyny wniosek, jaki można wyciągnąć z tego, o czym Państwu powiedziałam, jest taki, że w przypadku guzów typowe leczenie szpitalne prowadzi do pogorszenia się choroby, szybszej śmierci, a w przypadku ludzi zdrowych do powstania nowotworu. Dlatego nie mogę pozwolić, żeby stare metody hamowania rozrostu tkanki były używane. Oleje i białka, głównie olej z nasion lnu - najaktywniejszy, jaki znam - spożywane z białym serem są lekkostrawne i smaczne, by pocieszyć obecnych tutaj smakoszy. Szwajcarzy, którzy przygotowywali takie potrawy, uważają, że odpowiednio przyrządzone są bardzo smakowite. Jest nawet książka kucharska dla tych, którzy przyrządzają te potrawy po raz pierwszy. To proste jedzenie usprawnia zatrzymane procesy wzrostu i w ten sposób guz lub guzy ulegają rozpuszczeniu, a całe spektrum objawów "wyczerpanej baterii" znika. W krótkim czasie pacjent znowu dobrze się czuje. Doradzam, jednakże, by nie czekać aż kilku lekarzy uzna naszą chorobę za nieuleczalną, tylko jak najszybciej starać się odzyskać zdrowie poprzez właściwe optymalne odżywianie.

Jestem bardzo zadowolona, że ostatnio w Niemczech wielu młodych ludzi i sportowców uświadomiło sobie te sprawy. Raporty osiągnięć sportowców pokazują, że także rosyjscy lekkoatleci dokładnie przeanalizowali zużycie tlenu w trakcie wysiłku. To bardzo ważny problem nie tylko dla szpitali, ale również dla ekspertów od reformy zdrowia.

W dziedzinie zdrowego stylu życia przedstawiono już wiele pomysłów. Ćwiczenia fizyczne na świeżym powietrzu są z pewnością korzystne, choć naturalne pożywienie, które rekomenduję, jest o wiele lepsze. Najważniejsze, by dobrze zrozumieć ideę nienasyconych tłuszczy. W naszych czasach, w naszej skomplikowanej zachodniej cywilizacji z jej wszystkimi nieprawidłowościami, potrzebujemy optymalnej dawki tłuszczy, by naładować nasze fizyczne i psychiczne baterie. Sugerowałabym tym wszystkim, którzy wahają się, czy spróbować, aby podjęli ryzyko tylko na trzy dni. Jeśli po tych trzech dniach, w których przestawicie się na korzystne, optymalne naturalne tłuszcze i wykluczycie wszystkie niestrawne, szkodliwe tłuszcze oraz inne trucizny, używane jako konserwanty - ileż takich substancji spożywamy! - zatem, jeśli po tych trzech dniach powrócicie do poprzedniego pożywienia, w co wątpię, proszę napiszcie mi o tym. Obiecuję, że zrefunduję wszystkie poniesione koszty. Zdarzyło mi się kilka razy, gdy miałam do czynienia z bardzo chorymi pacjentami, kiedy ani wykład, ani dłuższa rozmowa nie są możliwe, kiedy potrzeba tylko kogoś uspokoić czy pomóc przezwyciężyć uprzedzenia wobec naturalnych olejów, obiecywałam: "Dam Ci 100 franków, jeśli rzeczywiście powrócisz do poprzedniego jedzenia." Później, w trakcie przerwy będzie możliwość zadawania pytać związanych z praktyczną stroną tego, o czym rozmawiamy. Na razie, chciałabym podkreślić, że wszystkie oleje nasycone czy jednonienasycone są obojętne dla organizmu i nie mamy z nich żadnego pożytku. To nie ma nic wspólnego z przestrzeganiem jakiejś surowej diety - to tylko kwestia rozstrzygnięcia, jakie pożywienie ma dla naszego zdrowia największą wartość, a jakie nie daje nam nic, czy wręcz szkodzi. Decyzja zależy tylko od Państwa. Często w trakcie dyskusji ktoś zadaje pytanie, po czym wymienia długą listę produktów z zapytaniem: "Czy to jest dla mnie dobre? Czy ten produkt jest korzystny czy szkodliwy?" Proszę nie zadawać mi pytań o poszczególne produkty tej czy innej firmy. Ważne są zasady i nimi się kierujcie przy kupowaniu olejów. Jeśli chodzi o nazwy olejów, to jestem bardzo sceptyczna w przypadku jakichś wymyślnych nazw. Myślę, że również Państwo będziecie się czuli pewniej kupując oleje oznaczone prostymi nazwami, jak olej lniany, słonecznikowy, sezamowy czy z nasion maku. Nie mogę dać żadnej informacji o olejach czy tłuszczach, wchodzących w skład produktów o nieznanych mi, wymyślonych nazwach. Gdybym to ja robiła zakupy, chciałabym wiedzieć, na co wydaję pieniądze, a dobry olej oszczędza pieniądze.

Zwierzęta, które były karmione utwardzonymi lub nasyconymi, obojętnymi tłuszczami, jedzą sześć razy tyle tłuszczu i sześć razy tyle pokarmu. Zatem możemy zaoszczędzić, kupując właściwy rodzaj tłuszczu. Nie wiem, czy od tej strony praktycznej zostało mi coś jeszcze do dodania. Podkreślam, że to ważne, by do pożywienia dodawać wielonienasycone tłuszcze. A ponieważ w naszych zachodnich krajach, nikt nie ma ochoty zrezygnować z łatwych do rozsmarowywania tłuszczy ani przy gotowaniu, ani przy przyrządzaniu kanapek, może warto wprowadzić do obrotu w sklepach ze zdrową żywnością łatwych do smarowania tłuszczy z wysoką na przykład 30-sto procentową zawartością oleju lnianego? Nie wszyscy muszą go kupować, ale doświadczenie pokazuje, że w takiej postaci dla wielu jest to bardziej wygodne.

Jeszcze kilka słów o oleju z nasion lnu, ponieważ pojawia się tu pewne ryzyko. Mianowicie, najbardziej wartościowe tłuszcze to te, które są czynne z tlenem. Kiedy nasiona lnu są mielone, wszystkie wartościowe kwasy tłuszczowe, jak ten najkorzystniejszy, trójnienasycony, giną bardzo szybko, w ciągu 10 - 15 minut. I jeśli kupują Państwo mielone nasiona lnu w sklepie z zdrową żywnością, po powrocie do domu, wszystkie jego właściwości są już utracone, a produkty uboczne utlenienia są nawet szkodliwe. Dlatego doradzam ostrożność przy kupowaniu nasion lnu. Znam jeden produkt, który zawiera miód jako środek konserwujący. I uważam, że w porównaniu z mielonymi nasionami lnu, ten produkt, konserwowany miodem, wypada znacznie lepiej. Nie należy spożywać całych nasion lnu, ponieważ nasz organizm nie jest w stanie wydobyć korzystnych elementów z całego ziarna. Jeśli zwracają Państwo uwagę na proces trawienia, łatwo to można zauważyć. Większość z nasion nie jest trawiona, przechodzi przez układ pokarmowy i jest wydalana. Z punktu widzenia wartości odżywczych, godne polecenia są produkty takie ja Linomel. Jedzenie powinno być przyjemnością.

To, o czym mówiłam, łatwo praktykować. Należy tylko być świadomym, gdzie ukrywają się szkodliwe tłuszcze, na przykład w ciastach, ciastkach, wędlinach, kiełbasach. Jakich konserwantów upośledzających oddychanie należy szczególnie unikać? Szczególnie zwracam się teraz do kobiet zajmujących się domem i kuchnią - po prostu bądźcie rozsądne! W Dusseldorfie, gdzie byłam z wizytą lekarską u jednego z moich pacjentów, poznałam dziewczynę, która zaczynała pracę w kuchni. Ta dziewczyna gotowała, sprzątała, poprzednio pracowała w cateringu. W czasie mojej pierwszej wizyty, wydawało się, że problem nowego stylu w żywieniu sprawiał jej pewne kłopoty. Po 14 dniach, podczas drugiej wizyty, zauważyłam, że zrozumiała istotne zasady i z łatwością się do nich dostosowała. Kiedy zapytałam, jak jej idzie w kuchni, odpowiedziała: "Bardzo dobrze, to tylko wymaga odrobiny myślenia". Te oleje i białka, które polecam, nie stanowią żadnej nowej diety. Przedstawię Państwu, w jaki sposób można włączyć te niezbędne, naturalnie aktywne tłuszcze do naszych zwyczajów żywieniowych i jak przyrządzać smaczne posiłki z dodatkiem składników bogatych w zdrowe tłuszcze. W ten sposób, tłuszcze rzeczywiście odgrywają główną rolę jako skuteczna pomoc w zapobieganiu zawałom serca, chorobom wątroby i woreczka żółciowego, miażdżycy naczyń i guzom. Mówiąc jeszcze prościej, pomagają w utrzymaniu zdrowego stylu życia.

W 1954 roku, podczas wykładów w Karlsruhe poświęconych tym odkryciom, pewien Japończyk, szef grupy lekarskiej z Tokyo, poprosił o możliwość zabrania głosu i powiedział: "Ona ma rację. W Japonii mówimy, że upadek zachodnich standardów pracy jest wewnętrznym, dławiącym problemem spowodowanym tym, co Europejczycy jedzą." Moglibyśmy pozostać zdrowymi, używając rozumu przy wyborze tego, co jemy, by zachować nasze fizyczne, umysłowe i psychiczne zdrowie.

Pożywienie, które jemy nie jest jedynym czynnikiem determinującym ludzkość. Ciało, dusza i duch mają również swoje funkcje i role do odegrania, każde w swojej dziedzinie. Jednak szkody wyrządzane przez niewłaściwe pożywienie mają swoje odzwierciedlenie w różnych sferach życia, włączając w to także zdrowie umysłowe i duchowe funkcjonowanie. W naszym świecie, jednak, wybór zdrowego jedzenia jest podstawowym aspektem naszego życia, które powinniśmy starannie zorganizować. To ważniejsze niż ludzie Zachodu są w stanie przyznać. To nie ci, którzy uznają ten fakt są materialistyczni w ich sposobie myślenia, to ci, którzy nie chcą obejść się bez czegoś, by uzyskać o wiele więcej.

Wyklady Dr Budwing

Za Państwa zgodą, pozwolę sobie powiedzieć kilka słów, aby wyjaśnić istotę tłuszczu. Tłuszcz składa się z gliceryny. Gliceryna posiada trzy ramiona. Do każdego z ramion przyczepiony jest łańcuch z kwasów tłuszczowych. W maśle z mleka krowiego ten łańcuch ma cztery ogniwa, w maśle orzecha kokosowego czy palmowego od 14 do 16 ogniw. Te naturalnie występujące tłuszcze nasycone nie mogą być w organizmie zamienione w energię bez obecności niezbędnych kwasów tłuszczowych. Jednak to tłuszcze z innej grupy odgrywają większą rolę, szczególnie wtedy, gdy brakuje istotnych, wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Co się wtedy dzieje? Wrócimy do tego za chwilę.

Co to są tłuszcze nienasycone? Analizując substancje tłuszczowe, znajdujemy kwasy tłuszczowe, które mają nawet 18 ogniw. Zauważamy jednak, że w niektórych miejscach te ogniwa nie są mocno ze sobą połączone. W tych miejscach łańcuch jest wątły, kruchy; łatwo wchłania wodę. Możemy to porównać do postrzępionej jedwabnej nitki, zanurzonej w wodzie. Postrzępiony fragment wchłania wodę, lub farbę, o wiele szybciej niż pozostała część. W ten sam sposób, osłabione, nienasycone ogniwa kwasów tłuszczowych tworzą z łatwością związki białkowe. Poprzez takie związki z białkami, kwasy tłuszczowe stają się rozpuszczalne w wodzie. Znamy nienasycone kwasy tłuszczowe, które jak oliwa posiadają tylko jedno nienasycone połączenie. Taki tłuszcz nie jest szkodliwy, ale również nie daje nam wielu korzyści. Mieszkańcy Ukrainy, których dieta różni się od naszej, należą do innej kategorii. Natomiast dla mieszkańców Europy, Niemiec, Szwajcarii, Ameryki czy Francji niezbędne są wielonienasycone kwasy tłuszczowe. Jeśli w tłuszczu występują dwa nienasycone podwójne ogniwa, efekt jest zwielokrotniony, zaś w kwasach wielonienasyconych, jak kwas linolenowy, tworzy się pole elektronów, które może być szybko przekazane organizmowi, zwłaszcza mózgowi i tkance nerwowej. Niestety, w przemyśle tłuszcze są utwardzane i te nienasycone połączenia - niszczone. A to właśnie wielonienasycone kwasy tłuszczowe odgrywają tak istotną rolę w procesie oddychania. Bez nich, enzymy biorące udział w oddychaniu nie funkcjonują i dusimy się, nawet jeśli podaje się nam dodatkowo tlen. Brak tych wielonienasyconych kwasów tłuszczowych paraliżuje wiele istotnych funkcji. Po pierwsze, odcina dopływ powietrza. Nie możemy przeżyć bez powietrza i pożywienia, a także nie możemy przeżyć bez tych kwasów tłuszczowych - to zostało już dawno udowodnione. Chciałabym skierować te uwagi do obecnych tutaj przedstawicieli przemysłu utwardzania tłuszczy. Od 1902 roku, nie mogło się nam przytrafić nic gorszego niż utwardzanie tłuszczy. Wprawdzie stały się łatwiejszymi w użyciu, łatwiejszymi w obrocie handlowym, z dłuższym okresem przydatności do spożycia, nie jełczeją, łatwo się rozsmarowują, co w naszej strefie klimatycznej okazało się bardzo przydatne. Jednak poprzez takie chemiczne wzbogacanie, wszystkie nienasycone właściwości tłuszczy zostają zniszczone, pole elektronów usunięte, utracona zdolność do łączenia się z białkami, czyli do tworzenia związków rozpuszczalnych w wodzie i płynach organizmu. Takie tłuszcze nie są już aktywne na poziomie naczyń włosowatych, co oznacza, że nie są w stanie wpływać do naczyń włosowatych. Medycznie mówiąc, krew potrzebuje rozrzedzenia. Tłuszcze stałe, które nie rozpuszczają się w wodzie, nie mogą łączyć się z białkami, zatem nie mogą krążyć w sieci cieniutkich naczyń włosowatych. Krew się zagęszcza i tworzą się kłopoty z krążeniem. Chciałabym to omówić, zanim przejdziemy dalej do indywidualnych nieprawidłowości organicznych i do skomplikowanych efektów metabolizmu tłuszczy na wszystkie czynności życiowe. Tłuszcze stałe zachowują się inaczej niż oleje. Utwardzona postać naturalnych olejów takich jak rzepakowy czy oliwa z osiemnastoma ogniwami przypomina tłuszcz wieprzowiny; i to jest jeszcze jeden z możliwie najlepszych scenariuszy. Gorzej, gdy weźmiemy pod uwagę olej arachidowy w postaci utwardzonego masła arachidowego (z pewnością Państwo słyszeli, że taki produkt jest dostępny), ponieważ kwasy tłuszczowe w orzechach arachidowych składają się z dwudziestu ogniw. Najgorsza sytuacja jest w przypadku oleju z ryb. Łańcuchy kwasów tłuszczowych w oleju z ryb posiadają 26, 28 a nawet 30 ogniw z licznymi nienasyconymi połączeniami. W tej postaci, olej z ryb czy wątroby jest idealny dla organizmu dzięki licznym nienasyconym połączeniom grup elektronowych i ich zdolności do tworzenia związków z białkami i innych nowych substancji. Jest to spowodowane elektryczną polaryzacją pomiędzy tłuszczem a białkiem podczas rozwoju komórki; zdolność ta jest niezbędna przy regeneracji każdej tkanki organizmu, również u dorosłych. Olej z ryb, który pod wpływem procesu utwardzania stał się obojętny względem tlenu i którego pole elektronów zostało zniszczone, nie jest już w stanie przeprowadzić wymienionych powyżej reakcji jako części metabolizmu w żywym organizmie. Związki pomiędzy tymi rzeczami nie zostały rozpoznane i dlatego fakt stosowania takich metod konserwacji przez przemysł tłuszczowy nie powinien stanowić podstawy do zarzutów stawianych temu przemysłowi. Jednak fakt, że naukowcy zajmujący się tym problemem i świadomi tych związków próbują powstrzymać kontynuację badań, nie pozwalając by prawda ujrzała światło dzienne, to jest doprawdy godne potępienia. Jakkolwiek, poczucie satysfakcji jest silniejsze niż poczucie oburzenia, satysfakcji, że w ciągu ostatnich dziewięciu lat osiągnięto wyraźny postęp we wspomnianym kierunku badań naukowych. Jestem niezmiernie zadowolona, że jest to prawda wielkiej wagi dla ludzkości i że w obronie tej prawdy coraz więcej osób jest gotowych się poświęcić. Prawda, niestety, wciąż jest tłumiona siłą pieniądza i innymi metodami wpływu. Wierzę jednak, że zwycięży.

Metabolizm tłuszczy wywiera tak olbrzymi wpływ na czynności życiowe, na poszczególne organy, na samo życie, włączając w to nowe pokolenia, że nie można już dłużej akceptować braku nienasyconych tłuszczy. Należy zmienić obecne metody konserwacji tłuszczy, które choć pomyślane jako służące dobremu celowi, niszczą ich dobre właściwości. Metabolizm tłuszczy wpływa na działanie każdego organu. Pacjenci z problemami związanymi z wątrobą czy woreczkiem żółciowym są w pełni świadomi wpływu tłuszczu na ich samopoczucie. Zaleca się im spożywanie mniejszych ilości tłuszczu ze względu na zaobserwowane kłopoty z jego trawieniem. Jednak te problemy znikają, gdy zaczyna im się podawać tłuszcze, które właśnie omawiamy, czyli tłuszcze wielonienasycone. Najlepiej podawać trójnienasycone tłuszcze przygotowane z oleju lnianego, razem z substancją, w której się z łatwością rozpuszczają, na przykład białym serem. Oczywiście, u wielu wysoko wykształconych i świetnie wyszkolonych osób informacja, że poważne choroby mogą być wyleczone przy pomocy białego sera i oleju lnianego, wzbudza konsternację i irytację. W każdym bądź razie, chory organ nie jest w żaden sposób uszkadzany przez te substancje. Jest jeszcze tylko jedna rzecz do zaobserwowania. Otóż, zwykłe metody konserwacji pożywienia są oparte na procesie "oksydacji", który powstrzymuje substancje zobojętniające proces spalania. Większość środków konserwujących można być określić jako trucizny oddychania, gdyż ich działanie polega na blokowaniu spalania tłuszczy. Kiedy, w takich sytuacjach jak opisywana, dostarczymy tłuszczy aktywujących oddychanie i zapobiegniemy spożywaniu blokujących oddychanie konserwantów, wtedy znaczna ilość pacjentów, nawet tych uznanych za przypadki nie rokujące nadziei na wyleczenie, odzyskuje zdrowie. Kilka dni temu, podczas wykładów w Meilen, było mi niezwykle przyjemnie, gdy jedna ze słuchaczek - osoba, której wcześniej nie znałam, ani tym bardziej nie zachęcałam do zabrania głosu - wstała i opowiedziała o swojej rodzinie. Jej mąż miał guza w płucach a córka cierpiała na jakiś beznadziejny przypadek łuszczycy oraz na zwyrodnienie chrząstki stawów, uznane za nieuleczalne. Nie pozostało już nic prócz stałej opieki nad przykutą do łóżka chorą córką. Syn również miał jakieś kłopoty zdrowotne. I ta kobieta oznajmiła, że wszyscy w jej rodzinie odzyskali zdrowie po tym jak zmienili sposób odżywiania na zawierający oleje i białka, które ja polecam. Pewnie trudno w to uwierzyć, ale i mi trudno jest w ciągu dwudziestu minut przedstawić cały ten skomplikowany system, na który wpływa metabolizm tłuszczy. Postaram się jednak przybliżyć Państwu ten problem w telegraficznym skrócie. A tych z Państwa, którzy będą chcieli dowiedzieć się czegoś więcej, zachęcam do przestudiowania dostępnej literatury.

W procesie formowania się wydzielin śluzowych, niezwykle ważne jest wzajemne oddziaływanie nienasyconych, powierzchniowo czynnych tłuszczy z białkami. Żaden z gruczołów, ani wątroba, ani trzustka, ani gruczoły górnej części ciała, jak migdałki, ślinianki czy inne, ani gruczoły dolnej części ciała nie są w stanie produkować śluzu bez nienasyconych kwasów tłuszczowych. Wysychanie błon śluzowych jest obecnie bardzo rozpowszechnione i często jest przedmiotem skarg pacjentów. Łatwo można temu zaradzić poprzez wprowadzenie do organizmu naturalnych wielonienasyconych tłuszczy. Tłuszcze obce organizmowi blokują metabolizm innych tłuszczy w delikatnych gruczołach, naczyniach włosowatych czy organach filtrujących. Dlatego należy unikać utwardzonych, tłoczonych na gorąco olejów. Tylko wtedy różne istotne funkcje wracają do normalnego stanu - wydzielanie gruczołowe często w ciągu kilku dni, a nawet 24 godzin. Głównym problemem chorych na cukrzycę jest w rzeczywistości uszkodzony układ metabolizmu tłuszczy, a nie metabolizmu cukrów. Problem asymilacji cukrów jest drugorzędny.

Brak wielonienasyconych kwasów tłuszczowych jest szczególnie widoczny w związku z funkcjonowaniem mózgu i nerwów. Zmiana diety na zawierającą oleje i białka z wysoką zawartością nienasyconych tłuszczy przynosi najlepsze rezultaty u dzieci. Mogłam to często obserwować podczas leczenia pacjentów z rakiem. Zazwyczaj polecam, by cała rodzina zmieniła dietę i spożywała więcej naturalnych tłuszczy. W przypadku dzieci, które nie najlepiej radzą sobie w szkole - a tak zwykle jest w rodzinach, gdzie rodzice nie odżywiają się prawidłowo - rezultatem zmiany diety są lepsze oceny w szkole i to nie tylko o jeden, ale nawet o dwa stopnie.

Jakiekolwiek nieprawidłowości w przemianie tłuszczy wpływają na funkcjonowanie serca na trzy sposoby. Spożywane tłuszcze są transportowane w organizmie przez układ chłonny. Zanim krew, to znaczy krew żylna, zużytkowana już przez organizm i uboga w tlen, wpłynie do prawej komory serca, z każdym uderzeniem serca wprowadzana jest do krwi chłonka razem z tłuszczem prosto z układu trawiennego. Krew, która wpływa do lewej komory serca, pochodzi z płuc i jest bogata w tlen. Różnice potencjału elektrycznego w stosunku do prądu między krwią żylną, wzbogaconą w tłuszcz z prawej komory serca a krwią tętniczą, bogatą w tlen, z lewej komory wytwarzają prąd elektryczny, odpowiedzialny za akcję serca. Jest to zjawisko anatomicznie rozpoznawalne i może być dokładnie zmierzone. Jeśli wystąpi brak nowych impulsów elektrycznych w trakcie wzbogacania krwi w tłuszcz z chłonki lub gdy tłuszcz ten zawiera kwasy bezwartościowe czy szkodliwe, serce odrzuca te tłuszcze, które zaczynają odkładać się w naczyniach wieńcowych a następnie w całym mięśniu sercowym. W dodatku, jak już dawno naukowo udowodniono, mięsień serca mocno odczuwa brak pewnej substancji, która odgrywa znaczną rolę w procesie natlenowania, oddychania i regeneracji samego mięśnia. Ta substancja, wspomnę na marginesie, jest znana jako cytochromooksydaza i odpowiada substancji, którą Wartburg nazwał "das gelbe Atemferment"*. Serce informuje, że zły rodzaj tłuszczu został spożyty i że pojawił się brak tłuszczy istotnych dla jego akcji. I to jest właśnie ta sytuacja, kiedy brakuje wielonienasyconych tłuszczy w krwi. Skutki są takie, że natlenienie krwi w płucach nie jest optymalne i serce musi tę samą ilość krwi przepompować trzy cztery razy zanim odpowiednia ilość tlenu zostanie dostarczona do tkanek. Trzecim elementem tej sytuacji jest fakt, że tylko naturalne tłuszcze mogą przecisnąć się przez najcieńsze naczynia włosowate. Utwardzone tłuszcze stają się kolejnymi przeszkodami dla krwi. Przeprowadzono badania w Ameryce, w których udowodniono, że u zwierząt, których dieta zawierała tylko nasycone tłuszcze, w przypadku zastosowania głodówki, tłuszcze natychmiast są wypuszczane do większych naczyń krwionośnych jak aorty, arterie. Stan ten, znany jako "stwardnienie arterii" został uznany jako nieprawidłowość w metabolizmie tłuszczy, jako izolowanie tłuszczu. Natomiast, jeśli w diecie zwierząt występowała znaczna ilość nienasyconych tłuszczy, wtedy proces izolowania tłuszczy po odstawieniu pokarmu nie występował. W ostatnich latach, zwłaszcza w roku ostatnim, przeprowadzono pewne ciekawe doświadczenia na szczurach. Wczoraj przeczytałam w magazynie "Die Weltwoche", że dzieci coraz szybciej osiągają dojrzałość fizyczną i że jest to powodem do zmartwień, gdyż uważa się, że z tym faktem można połączyć wzrost przestępczości i inne problemy społeczne. Również eksperymenty na szczurach i myszach pokazują, że porównując zwierzęta z jednego miotu, te karmione utwardzonymi tłuszczami - można im podawać utwardzone masło arachidowe, niekoniecznie trzeba podawać najgorsze dostępne tłuszcze - dojrzewają dużo szybciej niż ich rodzeństwo karmione tłuszczami nienasyconymi. Cykl łączenia się w pary zostaje zaburzony. W czasopiśmie napisano dalej, że: "takie zwierzęta również parzą się intensywnie". Młode w tym stanie będą zdzierać łapki do krwi na prętach klatki. Cykl parzenia się jest zaburzony, młode samce stają się impotentami, a samice rodzą martwe czy umierające młode. Kilka tygodni temu, wpadł mi w ręce ważny artykuł, którego autorem był profesor Dam z Danii. Należał on do obozu zwolenników margaryny, ale z czasem zdecydował się zmienić swoje przekonania. Otóż opublikował on, że po ośmiu tygodniach podawania zwierzętom utwardzonego tłuszczu (np. utwardzonego masła arachidowego) jądra młodych samców przestają produkować nasienie. Pojawiają się nieprawidłowości na skórze, przerzedza się sierść i ogólnie zwierzę znajduje się w złym stanie. Zauważono również ogromne zmiany w nerkach. W innym badaniu użyto tylko dwóch rodzajów pokarmu, jako czynników powodujących chorobę: produktów cukierniczych i kiełbas. Zwierzęta wykazywały objawy niedożywienia i zaczynały gryźć się nawzajem. Kilka lat temu, w Lucernie opiekowałam się pacjentem chorym na raka, kiedy jego matka przedstawiła mi dwójkę swoich innych dzieci, w wieku 12 i 14 lat. Chłopiec był bardzo otyły, a dziewczyna wyglądała niezdrowo. Matka skarżyła się na złe zachowanie swoich dzieci. Po krótkiej rozmowie, powiedziałam, że przyczyną wszystkiego jest zły sposób odżywiania. Kobieta zaprzeczyła. Przyglądałam się jej dzieciom. Dziewczyna rzeczywiście była nieposłuszna i nie chciała zachowywać się przyjaźnie wobec własnej mamy. Po jakimś czasie, pożegnałam się i wyszłam. Dziewczyna wyślizgnęła się za mną, dogoniła mnie i zapytała szeptem: "Jak się nazywa to lekarstwo, które mogłabym brać, by lepiej się zachowywać? Czy mogłaby mi Pani dać trochę?" Dałam jej mieszankę oleju lnianego z miodem, bogatą w nienasycone tłuszcze. Ta dziewczyna mogłaby nam posłużyć jako świetny przykład obecnej sytuacji - problemu z młodzieżą. To nie prawda, że młode pokolenie nie jest chętne do pracy czy nauki. Według mnie, winne jest starsze pokolenie, które bardzo często, ze względów komercyjnych, przetwarza jedzenie i zmniejsza zawartość ważnych dla życia tłuszczy. Młode pokolenie odzwierciedla całą sytuację. Oczywiście, nie wszystkie problemy moralne mogą być rozwiązane przez spożywanie tłuszczy i olejów, ale zapewniam, że efekty zmiany diety na bogatszą w nienasycone tłuszcze będą olbrzymie. Pożycie małżeńskie jest również często komplikowane przez kłopoty, które wynikają z niewłaściwej diety i jej wpływu na metabolizm tłuszczy, co z kolei dotyka życia seksualnego pary. A pożycie seksualne może być wyraźnie odmienione na lepsze, jak pokazuje doświadczenie, przez wprowadzenie do diety naturalnych, skutecznie działających tłuszczy.

Olej lniany - wykłady Dr Budwing

Olej lniany jako środek zapobiegający artretyzmowi, zawałowi serca, nowotworom i innym chorobom*

Szanowni Państwo!

Chciałabym bardzo Państwu podziękować za tak liczne przybycie na mój wykład. Pragnę również podziękować organizatorom ze Stowarzyszenia na rzecz Zdrowia Publicznego, którzy poświęcili problemowi tłuszczy wiele lat wytrwałej pionierskiej pracy. Często przychodziło im pracować pod naciskiem. Nie ulegli jednak presji, chociaż wychodząca na światło dzienne prawda o tłuszczach stawała się niewygodna. Chciałabym również podziękować wielu moim przyjaciołom obecnym tutaj, którzy w ciągu ostatnich pięciu lat wiernie mnie wspierali i poszukiwali prawdy, nawet wbrew nieprzychylnej atmosferze. Jestem również wdzięczna wszystkim tym, którzy po raz pierwszy są tu, by dowiedzieć się czegoś o sprawie, która nabrała ostatnio ogromnego znaczenia, to jest o problemie tłuszczów. Dlaczego tłuszcze stały się tak ważne?

Z punktu widzenia anatomii, badania dotyczące zawału serca nie wykazały nic nienormalnego w obrazie z wyjątkiem problemu tłuszczów stałych, które otaczają normalnie pozbawiony tłuszczu mięsień serca, przyczyniając się do zakłóceń w jego pracy.

W chorobach reumatycznych, jedynym czynnikiem, który wyróżnia chore mięśnie od zdrowych jest tłuszcz. Ta wiadomość skłania wiele osób do całkowitego pozbycia się wszelkich tłuszczy z diety. Na międzynarodowym Kongresie Żywieniowym w Paryżu, w 1957 roku, dziewięciuset ekspertów z wielu krajów świata usłyszało, że ostatnie wyniki badań przeprowadzonych w Instytucie Badań nad Nowotworami (jedyny instytut badawczy na świecie, wyposażony w tak duży i tak dobry mikroskop elektronowy) wykazały, że jedyną substancją, która wyróżniała komórki nowotworowe od zdrowych był tłuszcz, formacja tłuszczu w jądrze komórki, ciele komórki i cytoplazmie. Była to jedyna wyróżniająca cecha w komórkach nowotworowych, w porównaniu z komórkami zdrowymi. Jak na razie nikt nie chce podjąć się interpretacji wyników badań i oceny ich znaczenia. Zamiast tego proponuje się następujące działania:

"Na obecnym etapie powinniśmy zbadać gady oraz inne niższe formy życia pod kątem zawartości tłuszczu w jądrze komórkowym i cytoplazmie, by sprawdzić, jaki poziom degeneracji człowiek osiągnął. (...)"

Ponieważ miałam taką możliwość, zadałam na paryskim kongresie pytanie: Dlaczego by nie zbadać samego zjawiska? Właściwie nie otrzymałam żadnej odpowiedzi, prócz wyczuwalnej, wyraźnej niechęci wobec wszelkich tłuszczy. Przewodniczący Komitetu Noblowskiego w Sztokholmie zastanawiał się nad możliwością rozwiązania problemu nowotworów poprzez badania nad substancją lipolityczną. "Lipos" znaczy "tłuszcz". Substancja lipolityczna powoduje, że tłuszcze zaczynają się ponownie rozpuszczać. Kiedy żywa tkanka odrzuca niektóre tłuszcze, organizm zaczyna je izolować i przenosi je do miejsc, gdzie tłuszcze zazwyczaj się znajdują. Bauer, autor książki "Problem nowotworów", która przyniosła mu światową sławę, napisał w wydaniu z 1966: "wszystko wskazuje na to, że to tłuszcze odgrywają ogromną rolę w tym problemie?" Jednak wypowiedzi "Tłuszcz może rozpuszczać guzy" oraz "Tłuszcz może powodować guzy" są tak sprzeczne ze sobą, że trudno wyciągnąć z nich jakieś wnioski istotne dla dalszych badań nad nowotworami. Pogłoski zatem, jakoby oddział w Federalnym Instytucie Badań nad Nowotworami został skierowany do zbadania bliżej tej sprawy, nie są całkowicie pozbawione podstaw. A początkowo potwierdziliśmy, że brakuje dowodów w kwestii tłuszczy.

W latach 1949-50 nie było możliwym rozróżnienie pomiędzy kwasami tłuszczowymi występującymi w oliwie, nasionach lnu czy oleju słonecznikowym. Obecni tutaj specjaliści od tłuszczów z pewnością mogą to potwierdzić. Kennzahlen Metoden* nie dawała żadnego zabezpieczenia przeciwko wprowadzającym w błąd wynikom. Nie znane były żadne bezpośrednie reakcje, jak na przykład te, istniejące od dziesięcioleci w dziedzinie białek czy przy testowaniu różnego rodzaju cukrów. Odkrycie jasnych, nowych, przydatnych i niezwykle czułych reakcji dowodowych nie po raz pierwszy w historii chemii czy medycyny otworzyło nowe terytoria dla badań. Poprzez rozwój chromatografii w dziedzinie tłuszczy, to znaczy za pomocą nowych testów substancji tłuszczowych - które przeprowadziłam po raz pierwszy w 1949, nie wiedząc jeszcze wtedy, jak wielki to będzie miało wpływ na świat medycyny - możliwym stało się zbadanie miligrama krwi w najdrobniejszych szczegółach. A to oznaczało, że tłuszcz w kropli krwi może być rozłożony na składniki i dokładnie skatalogowany ze względu na różnorodne kwasy tłuszczowe. W trakcie tych studiów, pojawiło się kilka publikacji związanych z pracą białek, które twierdziły, że:

"Zwraca uwagę w medycynie całkowity brak jakichkolwiek rozstrzygających metod czy reakcji badawczych, które pozwoliłyby określić nieprawidłowości w metabolizmie tłuszczy u żywych ludzi. Możemy tylko badać nieprawidłowości metabolizmu w końcowej fazie, to jest po śmierci pacjenta."

Właśnie wtedy rozpoczęto badanie tłuszczy pobranych z krwi, co dało początek olbrzymiej, nowej dziedzinie produktywnych badań, prowadzonych w Ameryce, Anglii, Belgii, Holandii i na całym świecie. Odkryto zaskakująco wiele korelacji pomiędzy śmiertelnymi chorobami a metabolizmem tłuszczy. Ważnym spostrzeżeniem było, że "tłuszcz" nie zawsze jest "tłuszczem". W pouczający sposób podsumował te badania Francuski profesor na Kongresie Odżywiania w Paryżu: "O co chodzi z tymi tłuszczami? Nie tak dawno nikt nie chciał o nich słyszeć; tłuszcz był tylko tłustą, mazistą substancją, z którą nie wiadomo było, co robić. Teraz wszyscy rozprawiają o tłuszczach, niezależnie od tego, czy prowadzą badania nad węglowodanami, białkami czy innymi składnikami metabolizmu. Wszyscy zajmują się tłuszczami!" Paryska prasa doniosła: "Margaryna oskarżona!" Dwa tygodnie wcześniej w Londynie "Daily Express" napisał: "Tłuszcz z naszych patelni może okazać się śmiertelnym zagrożeniem!" Cytowano w prasie rozmowę między żoną a mężem: Mąż - "Usmaż mi mięso, ale pamiętaj, by przed podaniem pozbyć się tłuszczu", Żona - "Ale tłuszcz kosztował nas 36 pensów", Mąż - "Czyż Twój mąż nie jest wart więcej niż 36 pensów?"

Dla wielu stało się oczywistym, że o wiele lepszym rozwiązaniem jest pozbycie się szkodliwego tłuszczu niż spożycie go w ramach oszczędzania pieniędzy. I w tym tkwi sedno sprawy. Czy wszystkie tłuszcze są takie same? Dlaczego problem tłuszczu stał się tak niezwykle istotny w obecnych czasach? Jak to się dzieje, że tłuszcze są w stanie zarówno spowodować guz, jak i przyczynić się do jego zniknięcia? Dlaczego tłuszcze mogą powodować i zapobiegać zawałom serca? Jakie nowe dane mamy w tej dziedzinie? Odpowiedź na te pytania oraz ścisłe badania nad istotą i możliwościami tłuszczy stały się możliwe po roku 1950 i są nadal potrzebne, zwłaszcza dzisiaj, w erze rozwiniętego przemysłu utwardzania tłuszczy z jednej strony i wielkiego znaczenia naturalnych, bogatych w elektrony, niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych z drugiej.

Wykłady Dr Budwig

OLEJ LNIANY JAKO ŚRODEK ZAPOBIEGAJĄCY ARTRETYZMOWI, ZAWAŁOWI SERCA, NOWOTWOROM I INNYM CHOROBOM
Dr Johanna Budwig

PRZEDMOWA:

Po przerwie wielkanocnej, czekała na mnie korekta trzeciego wydania niniejszej książki. W tym samym czasie otrzymałam bardzo ważną publikację: nowy numer "Townsend Letter for Doctors" z maja 1994, w którym opublikowano mój obszerny, przełomowy raport "Naturalne zjawiska w przemianie tłuszczy u ludzi". Zostały tam przedstawione moje nowe odkrycia związane z zużyciem tlenu w organizmie ludzkim.

W tym samym numerze pojawiła się informacja, że ci naukowcy, którzy potwierdzają moje odkrycia, podlegają różnym naciskom ze strony sfer przemysłowych. Martin J. Walker i Jule Klotter opistują takie przypadki w Północnej Ameryce. Przedstawiają obecny stan konwencjonalnej medycyny jako "walkę o przegrane ziemie". Po raz kolejny zastanawiamy się, jaki jest cel medycyny konwencjonalnej. Czy służy on naszemu dobru?

Znaczenie moich "wykładów dla laików" jest w pełni zrozumiałe, gdy widzimy, jak wielkie rozbieżności istnieją między naukowcami odnośnie sposobu leczenia wielu chorób. Nadszedł czas na powiedzenie prawdy!

Przychylna reakcja moich czytelników i słuchaczy z całego świata utwierdza mnie w przekonaniu co do wartości mojego trudu.. Potrzeba jednak będzie wielu lat, zanim zostanie on zaakceptowany przez zwolenników "starej szkoły".

Chciałabym gorąco podziękować Wydawcy, Panu Aleksandrowi Patzitchowi, za jego zaangażowanie i cierpliwość w pracy nad tą, trzecią już, edycją.

Dr Johanna Budwig

DIETA DR BUDWIG - ZASADY DLA ZDROWYCH I CHORYCH:

DIETA DR BUDWIG - ZASADY DLA ZDROWYCH I CHORYCH:

Podstawowe zasady diety dr Budwig:

  • Spożywać należy produkty świeże.
  • Potrawy nie powinny być przyrządzane na bazie produktów chemicznie konserwowanych, czy też z chemicznymi dodatkami (np. z glutaminianem sodu, polepszaczami w pieczywie).
  • Podstawowym i jedynym tłuszczem w diecie dr Budwig jest olej lniany tłoczony na zimno, nieoczyszczony, wysokolinolenowy.
  • Olej lniany należy spożywać codziennie w postaci PASTY, gdyż spożywany samodzielnie nie daje takich efektów leczniczych.
  • Pić około dwóch litrów wody dziennie (filtrowanej lub źródlanej).
  • Na pół godziny przed każdym posiłkiem należy wypić przynajmniej pół szklanki wody lub świeżego soku owocowego.
  • Jak najdłużej w ciągu dnia przebywać na świeżym powietrzu, jeśli to możliwe w słońcu.
  • Oleju lnianego zimno tłoczonego nie można używać do smażenia!


Zasady bilansowania składników odżywczych w diecie profilaktycznej:

Dieta dr Budwig bazuje na dostarczeniu organizmowi pokarmów bogatych m. in. w tłuszcze omega-3, węglowodany złożone, błonnik i antyoksydanty.

Należy spożywać:

  • owoce - świeże, w ilości 3 do 4 średniej wielkości porcji dziennie, owoców nie należy mieszać;
  • soki owocowe - świeże, przynajmniej raz dziennie szklankę, pomiędzy wypiciem soku z owoców cytrusowych, a zjedzeniem pasty powinno upłynąć kilka godzin;
  • warzywa - świeże, 4 do 6 filiżanek dziennie, ze szczególnym uwzględnieniem warzyw kapustnych i brokułów;
  • zboża - w postaci chleba i płatków z nie oczyszczonych, pełnych ziaren - 3 do 4 filiżanek dziennie;
  • ryby - świeże, oceaniczne, najlepiej łosoś tęczowy, makrela, tuńczyk (bardzo bogate w omega-3) - 10 do 25 dkg dziennie;
  • mięso i drób - okazjonalnie - tylko nieprzetworzone, niskotłuszczowe, od zwierząt którym nie podawano karmy zawierającej hormony, pestycydy i antybiotyki, w przypadku ciężkich chorób, z mięsa i drobiu należy zrezygnować zupełnie;
  • zmielone siemię lniane - chorzy od 3 - 6 łyżek (spożyć do 15 min. po zmieleniu);
  • produkty fermentacji mlekowej, ponieważ bakterie jogurtowe produkują w naszym układzie pokarmowym m.in. witaminy z grupy B - nieodzowne dla prawidłowych przemian metabolicznych - wskazana jest 1 szklanka letniego mleka acidofilnego, kefiru , maślanki lub jogurtu zmieszana z 2 łyżeczkami świeżo zmielonego siemienia lnianego;
  • naturalnie słodkie produkty jak: daktyle, figi, jabłka, gruszki, winogrona itp.

Produkty zakazane:

  • sztuczne słodziki, cukier (nawet brązowy), można zastąpić go miodem lub naturalnym sokiem z winogron;
  • rafinowane bądź uwodornione tłuszcze (oleje, margaryny, majonezy itp.)
  • wszelkie produkty smażone;
  • tłusty nabiał.

Skuteczność lecznicza diety dr Budwig zależy od bezwzględnego przestrzegania wszystkich zaleceń dietetycznych.
Cała terapia dietą dr Budwig musi trwać do całkowitego wyleczenia. Konwencjonalna medycyna zakłada, że jest to okres 5 lat od ustąpienia objawów choroby. Należy liczyć się z tym, że ta gruntowna zmiana sposobu odżywiania dla osób chorych, nie może być krótsza niż dwa lata, choć efekty mogą być widoczne w bardzo szybkim czasie (wyniki badań).

Dieta dr Budwig działa silnie oczyszczająco. Z tego też powodu nie poleca się jej w trakcie radio czy chemioterapii. Może to bowiem znacznie zwiększyć ilości działających toksyn, a to mogłoby okazać się zbyt wielkim obciążeniem dla organizmu.

Pasta dr Budwig to składnik codziennej diety wszystkich osób ceniących swoje zdrowie.

SPOSÓB PRZYRZĄDZENIA PASTY:
Należy zmiksować (przez około 5 minut):
- 6-8 łyżek oleju lnianego - osoby chore, 2-4 łyżek - osoby zdrowe, dzieci - 1g/kg masy ciała,
- 12,5 dkg chudego białego twarogu,
- mały kubeczek naturalnego jogurtu (0% tłuszczu), maślanki lub kefiru dla uzyskania właściwej konsystencji.
Mikser do wykonania pasty powinien być z naczyniem i nożami tnącymi w środku, a nie ubijak do piany czy mieszacz do ciasta. Pasta powinna mieć jednolitą, zbliżoną do rzadkiego majonezu konsystencję. Po przyrządzeniu należy przechowywać ją w lodówce (do 48 godzin).

Tak przygotowaną pastę możemy teraz przyrządzać wg upodobania, dodając przyprawy i różnego rodzaju dodatki.

  • Na słodko - łyżka miodu, szczypta kardamonu, cynamonu, pieprzu cayenne.
  • Na słono - sól ziołowa, dodatki w postaci świeżego ogórka, szczypioru, cebuli.
  • Na ostro - do smaku imbiru, pieprzu cayenne, dodatki takie jak czosnek lub cebula.

W zależności od smaku i konsystencji przygotowanej pasty, możemy ją wykorzystać jako dodatek do porannego musli albo jako bazę sosu do warzyw, ryżu, kasz itp. Pasta przyrządzona na słodko, zmiksowana z dodatkiem banana, brzoskwini czy innego owocu jest pysznym i pożywnym deserem dla najmłodszych i nie tylko.

Po 3 miesiącach kuracji można stopniowo zmniejszać dzienną dawkę oleju lnianego.

A oto kilka przepisów wg diety dr Budwig.

MAJONEZ DR BUDWIG:
Zmiksować najpierw przez 5 minut 3 poniższe składniki:
3 łyżki oleju lnianego,
3 łyżki serka chudego,
3 łyżki jogurtu naturalnego 0% tłuszczu.
Na końcu dodać i miksować przez chwilę: sok z połówki cytryny, 1 łyżeczkę musztardy bez konserwantów, szczyptę soli i ulubione zioła. Stosować jako dodatek do sałatek i surówek.

SOS DO GOTOWANYCH JARZYN:
100g twarogu,
1/2 małego jogurtu 0% tłuszczu,
4 łyżki oleju lnianego,
1 ząbek czosnku,
mały kawałeczek świeżego imbiru,
odrobina kolendry,
kurkumy,
gałki muszkatołowej,
mielonego ziela angielskiego (albo pieprzu),
szczypta soli.
Wszystko razem miksować ok. 5 min. Aby utrzymać zawiesistą konsystencję sosu, można dodać do miksowania kawałek wcześniej ugotowanego brokuła. Zamiast imbiru, można dodać jeden mały ogórek i koperek.

SOS DO SAŁATKI OWOCOWEJ:
1 szklanki soku z pomarańczy,
3 łyżki oleju lnianego,
3 łyżki zmielonych nasion sezamu należy miksować w mikserze na wysokich obrotach przez 1 minutę.

SOS ORZECHOWY:
50g orzechów włoskich, sok z połówki cytryny, 2 ząbki czosnku i szczyptę soli zmiksować z 1 szklanką uprzednio przygotowanej pasty dr Budwig.

SOS ZIELONY (do duszonej ryby):
1 pęczek szczypiorku,
2 pęczki natki pietruszki,
1 gałązka estragonu,
1 gałązka bazylii,
1 gałązka melisy,
2 małe cebule,
1 ząbek czosnku,
2 łyżki soku z cytryny,
50 ml oleju lnianego zmieszanego z oliwą z oliwek, pieprz i sól.
Listki ziół oddzielić od łodyg i drobno posiekać. Cebulę drobno pokroić, dodać wyciśnięty czosnek. Sok z cytryny zmieszać z pieprzem, solą i olejem, po czym dodać pozostałe składniki. W razie potrzeby dodać więcej oleju i soku z cytryny.

SOS MUSZTARDOWY (do marynowanego lub wędzonego łososia):
1 1/2 łyżki musztardy,
1 1/2 łyżki miodu,
2 łyżki soku z cytryny,
1 łyżeczka wody,
8 łyżek oleju lnianego,
drobno posiekany koperek,
sól i pieprz do smaku.
Musztardę, miód, sok z cytryny, sól i pieprz zmieszać z wodą, po czym dolać powoli, cienkim strumieniem olej. Na końcu dodać koperek.

SAŁATKA Z KISZONEJ KAPUSTY:
500 g kapusty kiszonej,
1 duża cebula,
5 łyżek oleju lnianego.
Cebulę pokroić w kostkę, wymieszać razem z kapustą i olejem. Dodać pieprz do smaku.

SAŁATKA Z OGÓRKÓW I ZIEMNIAKÓW:
1 ogórek,
400 g ziemniaków,
2 duże ząbki czosnku,
4 łyżki oleju lnianego,
3 łyżki stołowe octu winnego lub jabłkowego,
świeży koperek, sól i pieprz.
Ziemniaki uparować, obrać i pokroić w plastry. Ogórek obrać i pokroić w drobne plasterki. Ziemniaki, ogórek, poszatkowany koperek wymieszać ze sobą, doprawić solą i pieprzem. Czosnek obrać i wycisnąć, wymieszać z pozostałością. Zalać olejem i octem.

Współczesne badania laboratoryjne nad siemieniem lnianym i nowotworami:

Olej lniany, który jest kluczowym elementem diety dr Budwig jest teraz przedmiotem badań na całym świecie. M.in. zajmuje się tym Duke University w Stanach zjednoczonych, który jakiś czas temu opublikował następującą informację:"Flaxseed-Rich Diet Blocks Prostate Cancer Growth and Development in Mice", czyli w tłumaczeniu na jęz. polski: " Bogata w siemię lniane dieta blokuje wzrost i rozwój raka prostaty u myszy" (źródło: http://www.dukemednews.org/news/article.php?id=6041

Kontakt z pacjentami stosującymi dietę dr Budwig:

Dobrym źródłem, zawierającym świadectwa ludzi stosujących terapię dietą dr Budwig jest internetowa lista dyskusyjna http://www.onelist.com/community/FlaxSeedOil. Jest tam wiele osób, które bardzo chętnie podzielą się swoim doświadczeniem w zmaganiu się z chorobą nowotworową. Grupę "moderuje" starszy pan, Cliff Beckwith, który od wielu lat skutecznie broni się przed wznową raka prostaty właśnie przy pomocy diety dr Budwig.

W/w treści mają charakter wyłącznie informacyjny i w żadnym razie nie mogą być traktowane jako forma konsultacji lekarskiej.
Zamieszczenie powyższych informacji ma na celu możliwie jak najpełniejsze wykorzystanie tego wyjątkowego produktu, jakim jest olej lniany.
Ani osoba publikująca niniejsze treści, ani jej autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za ewentualne błędy oraz jakiekolwiek skutki wykorzystania tychże informacji.

OLEJ LNIANY W DIECIE DR BUDWIG

Pionierką badań nad olejem lnianym, a w szczególności zawartymi w nim kwasami tłuszczowymi omega-3, była dr Johanna Budwig (1909-2003). Ta niemiecka biochemik za swoje odkrycia była aż siedmiokrotnie nominowana do Nagrody Nobla. Jest największym autorytetem w dziedzinie biochemii tłuszczów oraz leczenia chorób cywilizacyjnych odpowiednią dietą.

Dr Budwig uzyskała tytuł doktora nauk w dwóch dziedzinach: biochemii i naukach przyrodniczych. Oprócz tego z celującymi wynikami ukończyła farmację, fizykę, botanikę i biologię oraz przeszła przeszkolenie medyczne.

Rozpoczynała na Uniwersytecie w Munster. Współpracowała wtedy z wieloma szpitalami. Rząd niemiecki wyznaczył ją jako osobę odpowiedzialną w Niemczech za badania nad wpływem farmaceutyków i przetworzonej żywności na zdrowie człowieka. W 1953 roku zrezygnowała ze stanowiska (zapewne pod wpływem silnych nacisków lobby producentów żywności).

Dr Budwig opublikowała w Niemczech 11 książek, z czego dopiero dwie zostały przetłumaczone na język angielski. Dr Udo Erasmus podjął się zebrania całej, zawartej w nich, wiedzy w swoim opracowaniu pt. "Fats and oils" wyd. Alvis Books, Kanada.

Prowadziła swoją własną klinikę, w której - jak sama publicznie stwierdziła, a nikt temu nie zaprzeczył - aż 90 % pacjentów z nowotworami w stanach krytycznych, którym lekarze praktykujący akademicką medycynę odebrali już jakiekolwiek nadzieje na przeżycie, zostało wyleczonych. Podczas jej dietetycznej terapii wyleczeniu ulegają także inne choroby cywilizacyjne, takie jak: arterioskleroza, miażdżyca, cukrzyca, dermatozy i wiele innych.

Dr Budwig ogłosiła zasady swojej leczniczej i jednocześnie profilaktycznej diety w 1951 roku. Jej odkrycia godziły w interesy przemysłu spożywczego, a przede wszystkim producentów tłuszczów spożywczych. Wielu z nich robiło wszystko, aby nie dopuścić do rozpowszechnienia się tych rewelacyjnych odkryć.

Nie dziwi więc fakt, że aż 7-krotnie ponawiano nominacje do nagrody Nobla. Na szczęście pomimo tego, odkrycia dr Budwig nabierały powoli rozgłosu na całym świecie. Rzesze naukowców za jej przykładem rozpoczęły prace badawcze nad rolą kwasów tłuszczowych w zdrowiu i życiu człowieka. Po 40 latach, w 1990 roku dr Dan C. Roehm - onkolog i były kardiolog - podjął się ponownego zbadania zasad diety dr Budwig. Na początku, jak sam pisze, podchodził do tematu z wielką rezerwą i niewiarą. Po wnikliwym badaniu, w skierowanej do środowiska lekarskiego publikacji "Townsend Letter for Doctors" oświadczył:

" (...) Nowotwór jest łatwo uleczalny. Terapia polega jedynie na odpowiedniej diecie. Reakcja na nią jest natychmiastowa; komórki nowotworowe są słabe i bardzo podatne na uszkodzenia. Dr Budwig bardzo precyzyjnie rozpoznała biochemiczny punkt załamania się nowotworu, co bardzo łatwo można sprawdzić zarówno in-vitro, jak i in-vivo."

 DIETA DR BUDWIG W SKRÓCIE

"Wybaczcie niegodziwcom, którzy przez tak długi czas uniemożliwiali Wam i Waszym najbliższym dostęp do tej prostej informacji. "
Dr Dan C. Roehm

Dr Budwig stwierdziła, że przyczyną większości przewlekłych chorób, w tym nowotworów, jest nadmierna produkcja oksydazy. Tymczasem nienasycone kwasy tłuszczowe wchodzą w skład produkowanych przez organizm enzymów, rozkładających oksydazę. Niestety, użyteczność nienasyconych kwasów tłuszczowych jest zniszczona, jeśli zostaną one ogrzane, gotowane, czy potraktowane azotanami (np. dodawanymi do mięsa w procesie konserwacji).

U wszystkich poważnie chorych pacjentów zaobserwowała brak w ich krwi fosfatydów i lipoprotein w tym kwasów tłuszczowych omega-3. Jak zauważyła, w takiej sytuacji nowotwory rozwijają się bardzo gwałtownie. Ponadto analizując obraz krwi u pacjentów z nowotworami, dr Budwig zaobserwowała, że hemoglobina zamiast zdrowego czerwonego koloru ma żółto-zielonkawy odcień. To wstrząsające odkrycie zapoczątkowało prace badawcze nad sprawdzeniem teorii w praktyce.

Chorych na nowotwory pacjentów poddano terapii. Po około 3-miesięcznym okresie uzupełniania brakujących substancji odżywczych, nowotwory zaczęły stopniowo cofać się. Fosfatydy i lipoproteiny ponownie pojawiły się w organizmie, a hemoglobina odzyskała prawidłową barwę. Dr Budwig rozpoczęła wtedy poszukiwania naturalnego sposobu uzupełnienia koniecznych dla zdrowia fosfatydów i lipoprotein. Wynikiem tych poszukiwań jest znana już na całym świecie PASTA, czyli mieszanina dwóch zupełnie naturalnych składników: oleju lnianego i chudego twarogu. Muszą one być spożywane razem, gdyż wzajemnie uzupełniając się, uruchamiają korzystne procesy biochemiczne.

Białka twarożka są bogate w siarkę. Bardzo istotny składnik wszystkich tkanek oraz m.in. witaminy B1, kwasu pantotenowego i biotyny. Jest więc niezbędna do prawidłowego spalania białek, węglowodanów i tłuszczów. Zmiksowanie oleju lnianego z twarogiem powoduje związanie nienasyconych kwasów tłuszczowych z białkami. Ten prosty zabieg sprawia, że tłuszcz staje się rozpuszczalny w wodzie. Jest to bardzo istotna przemiana, która umożliwia bardzo szybkie i pełne przyswajanie w układzie pokarmowym oraz transportowanie we krwi i limfie.

ZASTOSOWANIE DIETY DR BUDWIG:

Przez wiele lat dr Budwig obserwowała efekty zdrowotne opracowanej przez siebie diety stosując ją w leczeniu pacjentów z chorobami przewlekłymi. Okazało się, że jej prosta i naturalna recepta na zdrowie przyniosła pożądany skutek nawet w przypadkach uznanych przez akademicką medycynę za nieuleczalne i śmiertelne. Na podstawie długoletniej praktyki klinicznej dieta dr Budwig znalazła zastosowanie w leczeniu następujących schorzeń:

1. nowotwory łagodne i złośliwe,
2. miażdżyca,
3. atak i zawał serca,
4. arytmia,
5. obtłuszczenie wątroby,
6. astma oskrzelowa,
7. problemy trawienne,
8. wrzody żołądka,
9. wady wzroku i słuchu,
10. choroba Alzheimera,

11. artretyzm,
12. problemy dermatologiczne,
13. schorzenia wieku starczego,
14. stwardnienie rozsiane,
15. reakcje autoimmunologiczne,
16. schorzenia woreczka żółciowego,
17. schorzenia prostaty,
18. cukrzyca,
19. depresja,
20. problemy z pamięcią.

Warto zauważyć, że dla osób dziedzicznie obciążonych ryzykiem zachorowania na pewne choroby, zdrowa dieta jest nie tylko jedną z możliwości, ale wręcz koniecznością. Osoby zdrowe, dietę dr Budwig mogą stosować okresowo w celach profilaktycznych, w myśl zasady - lepiej zapobiegać niż leczyć.